Lanzarote – drugi raz – Playa del Risco

My i Nasze

Punkt widokowy Mirador del Rio – z widokiem na la Graciosę zaliczyliśmy już poprzednim razem będąc na Lanzarote. Mnóstwo ludzi, płatny wstęp, restauracja widokowa – jakkolwiek bliskość La Graciosy robi wrażenie, tak nigdy nie będziemy fanami miejsc, które stały się mocno turystyczne. Postanowiliśmy więc znaleźć własny punkt widokowy ;).
Jak w większości przypadków sprawdziła się zasada, że wystarczy ruszyć kilka minut / kilometrów w prawo / lewo, żeby znaleźć dokładnie ten sam widok, natomiast w naturalnym wydaniu :)))
Tak wyglądał nasz prywatny punkt widokowy na La Graciosę, naszym zdaniem jedno z najpiękniejszych miejsc na wyspie:

Widzicie plażę na dole?

W ubiegłym roku przeczytaliśmy, że mieszkańcy co roku organizują zawody w przepłynięciu dystansu z Lanzarote na La Graciosę WPŁAW. Tak tak, wpław! Odległość to niecałe 3km (dokładnie 2.6), zawody startują z plaży del Risco, postanowiliśmy więc dostać się na nią, żeby na własne oczy przekonać się, że jest to dystans przerastający nasze możliwości (a na pewno moje) 😉

Ciekawostka #1:  w zawodach jest ~675 miejsc dla dorosłych (20 EUR) i 50 dla osób poniżej 18-tego roku życia (15 EUR), miejsca na edycję 2017 skończyły się w 2 godziny od otwarcia zapisów.

Ciekawostka #2: dniu kiedy piszemy ten wpis odbywa się edycja 2018:)

Więcej informacji można znaleźć na stronie  Travesía a nado El RÍO.

Pływak ze mnie marny, za to rokuję na świetną himalaistkę 😉 Trasa ze szczytu klifu na sam dół prowadzi zygzakowatą, kamienistą ścieżką i zajmuje około 45 min (dobre, trekkingowe sandały – Paweł) lub opcjonalnie godzinę (JAPONKI – Ewa). Cóż 🙂 Ani japonki, ani skórzane buciki Zary nie są najlepszą opcją na Lanzarote, teraz to wiem! Swoją drogą, kto jak kto ale JA zawsze zabieram ciuchy i buty trekkingowe na Kanarki, tym razem nie byłam najlepiej przygotowana. Nie przeszkodziło nam to jednak zrobić kilka fajnych górskich tras, moje ukochane buty nie przeżyły 😉

Playa del Risco – szeroka, piaszczysta, prawie pusta (!) plaża, z widokiem na La Graciosę. W szczytowym momencie doliczyłam się 8-miu osób poza nami! Filmik z widoczkami poniżej: 

Informacje praktyczne:

Jak tam dotrzeć? 😉 „Kieruj się na północny zachód” powiedziałby nasz GPS;) Dokładne wskazówki dojazdu poniżej:

Przy Camino de los Gracioseros jest dość pojemny parking, na oko zmieści się tam 15-20 samochodów, w weekend może być ciasno.

Co zabrać?

  • wygodne buty
  • dużo płynów
  • jedzenie (nie ma żadnych knajp, sklepów w pobliżu)
  • krem do opalania
  • dobre nastawienie:)

Czego nie brać?

  • parasola (prezentacja z cyklu ‚dlaczego nie’ poniżej:)

Poniżej trochę więcej fotek z tego pięknego miejsca na zachętę 🙂

I dokładnie rozpisana cała trasa z przewyższeniami i czasem przejścia: